tel. 505 066 595 Dzwoń od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-17.00 lub napisz@sundayismonday.com.

Analityk i ciasto z batatów. Kwintesencja rozmowy z Gosią Olczak – właścicielką łódzkiej, wegetariańskiej restauracji Porcja 4

Analityk i ciasto z batatów, czyli o tym co jest ważne w prowadzeniu (nie tylko wegetariańskiej) restauracji. Kwintesencja rozmowy z Gosią Olczak – właścicielką łódzkiej restauracji Porcja.

 

Kiedy pracujesz w korporacji, czasem dopada Cię myśl, że jesteś elementem misternej maszyny. Stoi nad nią zegarmistrz z zarządu i precyzyjnie steruje każdym elementem. Nie, nie demonizujmy. Nie wszyscy muszą być wypaleni, jak pokrzykują magazyny psychologiczne.

Można tak pracować całe życie i to z dużą satysfakcją.

Tak mogło być z Gochą. Lata w sprzedaży w pracuj.pl, były czasem śledzenia słupków sprzedaży (świetna robota!), pilnowania targetów (ekscytacja!), szkoleń z top-półki (po prostu klasa), nawiązywania relacji z Klientami (świetni ludzie!). To był naprawdę wartościowy czas – poznawania fantastycznych ludzi, ale też procesów, które są fundamentem działania dużych firm.

Dlaczego więc Gocha i Kasia, dwie dziewczyny z porządnej firmy, postanowiły odejść i wstawić czoła płaceniu zusu, podatków, czyli prowadzeniu własnej restauracji wegetariańskiej?

Gdy kupowały ją rok temu, nazywała się Zbożowa, dziś to po prostu Porcja.

Od kilku miesięcy Gocha prowadzi ją samodzielnie.

Dlaczego restauracja wegetariańska?

"Mam poczucie misji. Jestem tu zdecydowanie po coś. Nie chcę jeść byle czego w modnym miejscu, istotne jest to co mam na talerzu."

Gocha przez lata prowadziła nierówny pojedynek z własną wagą. Liczenie kalorii, setki diet, nieustanne i frustrujące skoki wagi. Dopiero pogarszające się zdrowie skierowało uwagę i motywację na inne tory.

"Wcześniej patrzyłam na rozwiązanie swojego problemu z wagą po kątem wyboru chwilowej diety, a to kwestia życiowych nawyków. Dziś nadal nie jestem teraz wzorem do naśladowania, ale jestem bardziej świadoma swoich wyborów."

Prowadzenie restauracji to przedsięwzięcie wielu działań. Porównując do etatu, to po prostu ogrom pracy.

"Restauracja to niezliczona liczba zadań. Rano mogę zrobić ciasto, potem załatwić miliony spraw z księgową, zastanowić się, co zrobić, żeby więcej osób dowiedziało się o nas."

Gosia uczy się roli managera. Zdaje sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności związanej z zespołem.

"Zaskoczyła mnie niesamowita satysfakcja związana z zarządzaniem ludźmi, jak oni rosną, jak osiągają progres na różnych polach, odnoszą sukcesy (np. wyróżnienie w przewodniku Gault&Millau Polska)."

 

Porcja team: Agnieszka Łukasik, Asia Ludwisiak

 

Gocha wie to od zawsze - atmosfera miejsca jest niezbędna, aby gość poczuł się jak w domu. Taka fajna energia wytwarza się, gdy za barem stoi uśmiechnięty człowiek, ale także wtedy, gdy ludzie dobrze czują się ze sobą, czerpią satysfakcję z wykonywanej pracy.

 

 Porcja, Joanna Ludwisiak, Koordynator Zespołu Barowego

Porcja, Agnieszka Łukasik, Szefowa kuchni.

 

Kluczem w prowadzeniu Porcji są autentyczność i uczciwość. Nie dotyczą tylko relacji między ludźmi, ale także tego co na talerzu. Ma być przede wszystkim zdrowo. Tego potrzebują goście.

fot. Porcja

 

Często przychodzą do Porcji z różnymi problemami – celiakią, alergiami, nietolerancjami pokarmowymi, otyłością, chorobami autoimmunologicznymi. Tu mogą szczerze powiedzieć o swoich potrzebach, zamówić posiłek skrojony dokładnie pod własne wymagania – odpowiednie składniki, kaloryczność, czy bilans energetyczny.

"Jeśli coś zrobimy nie tak, wyjdę na salę i szczerze przyznam się do błędu. Nie ma sensu mydlić gościom oczu."

Doświadczenie biznesowe i mocne kompetencje analityczne to atuty Gosi.

Nie tylko pomagają śledzić NPS (net promoter score), corowe produkty (hity), ale też policzyć kilogramy marchwi potrzebne do kolejnego menu. Konkretne spojrzenie na cyfry jest bardzo ważne.

Z drugiej strony, kluczowe dla podejmowania decyzji jest wsłuchiwanie się w głos zespołu i gości, którzy odwiedzają Porcję.

Bez glutenu, mięsa, nabiału, smacznie, bez sztucznych dodatków – ludzie coraz świadomiej szukają zdrowia na talerzu. Porcja stara się odpowiedzieć na tą potrzebę

Gocha zdaje sobie sprawę, że nie są miejscem dla każdego. W zasadzie dziś są restauracją niszową. Jednak liczba osób zorientowanych na świadome odżywianie rośnie dynamicznie. Ten trend powinien wspierać rozwój Porcji.

"Nie jesteśmy knajpą dla każdego, ale dla kogoś.

Tym, którzy nad odwiedzają dajemy na talerzu nasze serce."

 

Porcja

 

***

Lubię Porcję. Często tam pracuję – freelansuję.

To miejsce, w którym podają „żywe jedzenie”.

Bez nadmiaru przypraw i co najważniejsze bez chemii.

Przy moim Hashimoto i problemach żołądkowych to ważne.

Można tam wpaść od czasu do czasu, zainspirować, a potem w domu szaleć na własną rękę.

Artykuł jest pierwszym z serii o ludziach i ich firmach.

Wybieram tych, których znam, lubię i spełniają moje hashimockie potrzeby.

Nie jest to artykuł sponsorowany.

 

             

 

Komentarze do wpisu (4)

24 stycznia 2017

Porcja to restauracja tak blisko mnie, że bliżej chyba się nie da

24 stycznia 2017

To masz szczęście :)

27 stycznia 2017

Znam to miejsce doskonale, odwiedzam systematycznie i przyznam że w 100% podpisuję się pod artykułem! Genialni ludzie i pyszne jedzenie

30 stycznia 2017

Karolina! Cieszę się. Może się tam kiedyś spotkamy. Pozdrawiam

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl