tel. 505 066 595 Dzwoń od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-17.00 lub napisz@sundayismonday.com.

Hashimoto bez końca 0

Zaraz, zaraz, czy ja koniecznie mam na co dzień myśleć o tej chorobie?

A może jednak będę łykać letrox, zagryzać bułką z kruszonką i popijać kawą z mlekiem?

(Letrox to syntestyczny hormon tyroksyny. Moja tarczyca już go nie produkuje. Buuu.)

W liceum byłam w biol-chem. Totalna pomyłka. Marzył mi się wydział aktorski a nie wiedza gdzie jest mięsień kapturowy, ile mam kości i jak otworzyć czaszkę. Trzy czwarte mojej klasy chciało zdawać na medycynę. Ja nie.

W końcu, skończyłam socjologię, co sprawiło, że słowo socjalizacja* jest mi bliskie jak herbata. Nawet, jeśli nie wypowiadam go często na głos (taka socjomowa, mogłaby wskazywać na lekką socjopatię), to często z lubością powtarzam je w głowie.

Od 15 lutego 2012 mam zdiagnozowane Hashimoto i po ponad 5 latach bardzo różnego podejścia do tematu – począwszy od ignorancji i odstawieniu leków, a skończywszy na przeczesywaniu wszystkich możliwych źródeł, stwierdziłam, że trzeba się skupić i zrozumieć o co chodzi z tą chorobą, czy realnie mogę sobie pomóc, czy potrafię przetestować na sobie różne metody, żeby wiedzieć, co mi pomaga.

Chciałabym też, żeby wiedza nt. Hashimoto w Polsce wskoczyła na wyższy poziom. Żeby lekarze nie powtarzali w kółko:

Proszę Pani:

  1. Nie wiadomo, jakie są przyczyny Hashimoto.
  2. Nie ma dowodów naukowych, że można się wyleczyć.
  3. Nie ma dowodów naukowych, że dieta może poprawić samopoczucie i wpłynąć na wycofanie się choroby.

Ani jeden endokrynolog nie powiedział mi nigdy, że jeśli choruję na jedną chorobę autoimmunologiczną,  ryzyko zachorowania na kolejną zdecydowanie wzrasta.

Nie powiedział mi także, że powinnam np. inaczej się odżywiać, wykonywać badania profilaktyczne (pewnie dlatego, że badania naukowe nie wskazują na to, że dieta ma sens).

W sieci pływa masa informacyjnych rybek nt. Hashi. 

Dotyczą one m.in.:

  1. definicji choroby
  2. diagnozy i objawów
  3. problemów z wagą
  4. leczenia farmakologicznego
  5. przepuszczalności jelit, jako jednej z domniemanych przyczyn choroby
  6. diet np. paleo, protokołu autoimmunologicznego, które mogą poprawić stan zdrowia
  7. eliminacji glutenu (traktuję oddzielnie)
  8. eliminacji mleka
  9. eliminacji cukru
  10. eliminacji używek – kawa, alkohol, papierosy
  11. anemii
  12. niedoborów żelaza
  13. suplementacji, uzupełniania niedoborów witamin, minerałów, naturalnych hormonów (np. D3, K2MK7, B12, selen)
  14. stanu psychicznego
  15. ryzyka zachorowania na kolejne choroby autoimmunologiczne
  16. konieczności zmiany stylu życia i totalnego ograniczenia stresu
  17. sportów, które warto uprawiać i których uprawiać nie można
  18. ryzyka depresji i problemów z koncentracją
  19. postępowania w ciąży i kiedy chciałoby się w ciąży być

Przedzieram się przez te informacje, przyznam dość niezdarnie.

Do końca życia odstawić gluten? Nawet, gdy zawędruję do boskiej Italii, a na talerzu wyląduje pizza z rukolą?

Jeść dużo czerwonego mięsa? O zgrozo

Nie pić żadnego alkoholu? Nigdy?

Chcę być zdrowa i nie złapać kolejnych chorób autoimmunologicznych, ale to co mnie czeka wydaje się hałdą węgla do przerzucenia.

Wygląda na to, że muszę:

  1. Wziąć sprawy w swoje ręce i wyedukować się w temacie.
  2. Przekopać się przez wszystkie dostępne informacje nt. Hashimoto. Rozebrać je na czynniki pierwsze i po kawałeczku obejrzeć z każdej strony.
  3. Przefiltrować te informacje z kimś zaufanym.
  4. W międzyczasie znaleźć kogoś, komu mogę zaufać.
  5. Wybrać metody działania i je przetestować.
  6. To co działa wprowadzić w życie, zamienić w nawyk i po prostu żyć.

Muszę, oznacza, że nie będzie to tak miłe jak picie kawy (nie piję od 4 miesięcy).

Raczej nie będę tego robiła w stanie Flow**. Raczej czytając i zbierając informację o Hashi nie zatracę się i zapomnę o całym bożym świecie.  

Na razie traktuję to jak konkret, zadanie do wykonania. I pewnie będzie czasem tak, jakbym przebijała się przez skałę. W końcu Hashi daje mi się czasem we znaki.

Nic to. Do przodu!

Ps. Jutro robię badania: TSH, FT3, FT4, Prolaktyna, Wit d3, Wit B12. Zobaczymy co wyjdzie.

www.sundayismonday.com

 

Jeśli szukasz informacji o Hashi zajrzyj np. tu:

HASHIMOTO.PL

BLOG IZABELLI WENTZ

PEPSI ELIOT

*Socjalizacja – normy, wartości, które przejmujemy od otaczających nas ludzi. Zaczyna się w dzieciństwie (rodzina, najbliższe osoby) i trwa calutkie życie. Można poczytać w:

**Flow – termin stworzony przez Mihály Csíkszentmihályi. Oznacza satysfakcję, a czasem euforię, gdy zajmujemy się jakąś czynnością z totalnym oddaniem

Zdrówka!

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl