tel. 505 066 595 Dzwoń od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-17.00 lub napisz@sundayismonday.com.

Jak tu żyć z Hashimoto? Oczami Ewy Kocińskiej 0

Jak tu żyć z Hashimoto?

Przeczytajcie odpowiedzi na 11 pytań, które zadaję Ewie Kocińskiej. Ewa ma zdiagnozowane Hashi. Jak ja i Ty.

Mama dorastającej 15-sto latki. 41 letnia, pracująca kobieta, która żadnej pracy się nie boi :).  Zbiera każdy szczegół i spina w całość. Pomocna i wrażliwa na krzywdę innych. Mówią na mieście, że ma poczucie humoru :).  

 

 

Zdjęcie w prywatnego archiwum Ewy

 

1. Od jak dawna masz zdiagnozowane Hashimoto? Jakie objawy Hashimoto pojawiły się u Ciebie?  

Ewa K.: Dokładnie nie pamiętam, wiem, że przez okres ok. 2 lat miałam TSH na pograniczu 4 i słyszałam, że to wynik prawidłowy. Byłam ciągle senna, miałam problemy z pamięcią, chodziłam jak tykająca bomba zegarowa. Potem nadszedł okres, że nie miałam siły wstać z łóżka, cały świat i codzienne obowiązki przygniatały mnie, przytyłam w ciągu ok. 6 miesięcy 9 kilogramów (wcześniej nie miałam problemów z wagą i nie musiałam na nią zwracać uwagi). Zdiagnozowano u mnie Hashimoto – myślę że było to ok.7 lat temu – moje TSH wynosiło 13.

2. Jak często robisz badania? Jakie?

Ewa K.: Na obecnym etapie mojego życia nie wariuję już na punkcie badań, obserwuję swój organizm i szukam innych dróg do samowyleczenia, a poza tym nie trafiłam jeszcze na odpowiedniego lekarza. Wcześniej miałam badania na nadnercza, wapń, żelazo. Dużo badań w kierunku innych organów, których działanie zostało upośledzone poprzez chorobę. Obecnie średnio raz na 1,5 – 2 miesiące TSH, FT3 i 4.  W chwili obecnej mam zamiar wykonać badania w kierunku insulino odporności.

3. Co jest/było największym utrudnieniem w życiu z chorobą?

Ewa K.: Największym utrudnieniem był i jest nadal problem z chronicznym zmęczeniem, codziennym porannym wstawaniem, szybkim wyczerpaniem organizmu oraz problem tyciem i „mgłą mózgową”.

4. Czy masz jakieś choroby towarzyszące? Jakie?

Ewa K.: Tak, niestety mam. Poznając swój organizm i posiadając coraz większą wiedzę mam nadzieję, że będę coraz zdrowszą osobą. Mam problemy z żołądkiem i z jelitami, po drodze bywało różnie, czasem słabiej pracowała wątroba, czasem trzustka. Obecnie pracuję nad nerkami, które są osłabione.

5. Czy możesz polecić jakiegoś lekarza? 

Ewa K.: Na początku mojego złego stanu zdrowia i diagnozy trafiłam na profesora Maziarza (postawił mnie na nogi i odzyskałam siły aby móc w miarę normalnie żyć), z czasem szukałam bardziej innowacyjnych lekarzy… niestety nie znalazłam. Dlatego cieszę się, że Ty o tym piszesz i możliwe, że dzięki Tobie trafię na odpowiednią osobę dla siebie. Dziękuję Ci za to :)

6. Jaką masz dietę? Z czegoś zrezygnowałaś? Coś zmieniłaś w odżywianiu ze względu na Hashimoto?

Stosujesz jakieś suplementy? Jakie?

Ewa K.: Cały czas jestem na drodze odkrywania siebie i odpowiednich produktów , które mi nie szkodzą, nie powodują mgły mózgowej, po których ja i moje organy czujemy się dobrze. Uważam, że przy naszej chorobie nie ma złotej diety, jednakowej dla wszystkich. Każdy z osobna powinien słuchać swojego organizmu i eliminować te produkty, które mu szkodzą. Zrezygnowałam z nabiału, jeżeli już się pokuszę, to na te bez laktozy. Laktoza ma bardzo zły wpływ na mój organizm. Ograniczyłam alkohol. Staram się jeść węglowodany z pełnego ziarna, dużo kasz. Owoce tylko te które mają dobry wpływ na mój organizm. Jem dużo warzyw i kiszonek (ogórki, zakwas buraczany, kapusta kiszona).  Jeżeli chodzi o suplementy, ostatnio odstawiłam je całkowicie, poza witaminą D3, czasem Asmag forte. Zmieniłam swoje myślenie na „ jesteś zdrowa, żyj w zgodzie z samym sobą, słuchaj swojego organizmu , niepotrzebna Ci chemia zawarta w suplementach, sięgaj po witaminy zawarte w jedzeniu.”

7. Ćwiczysz regularnie? Czy aktywność fizyczna jest dla Ciebie ważna i w jakiś sposób pomaga?

Ewa K.: Tak. Bez sportu zabrakłoby skali na wadze :). Poza tym sport dodaje mi energii. Najlepszym zastrzykiem energii dawało mi bieganie i zumba ( z przyczyn zdrowotnych musiałam zaniechać tego rodzaju sportu - ból stawów, wyczerpanie organizmu). Chodzę na siłownię, która po ciężkim dniu pracy daje mi siłę i radość na resztę dnia. W miarę możliwości wyjeżdżam na działkę poza miasto, przebywam na świeżym powietrzu i czerpię energię z przyrody i słońca. Lubię też jazdę na rowerze, w okresie letnim jest to mój środek transportu do pracy. Ze sportu czerpię siłę do dalszego działania oraz życia, ponieważ wyzwala hormon szczęścia.

8. Jakie zmiany poczyniłaś w życiu? Co na Ciebie zadziałało i wpłynęło na lepsze samopoczucie?

Ewa K.: Posiadając coraz większą wiedzę na temat choroby z różnych źródeł (artykuły, fora, książki itd.) wiem, że najlepszym lekarstwem jest życie w zgodzie z samym sobą. Otaczanie się przyjaznymi ludźmi, którzy nie wysysają ze mnie energii. Pracuję i pozwalam sobie na tyle ile mogę, kiedy mój organizm chce odpocząć wiem, że muszę odpocząć (już nie walczę z brakiem siły do działania). Zaczęłam dbać o siebie i o to czego ja chcę, a nie czego oczekują ode mnie inni. Lubię pobyć sama ze sobą, z dobrą książką lub kubkiem dobrej herbaty. Nie karmię się złymi emocjami, robię te rzeczy które przynoszą mi szczęście J. Czeka mnie jeszcze daleka droga i dużo pracy nad sobą ale czuję, że idę w dobrym kierunku.

9. Co Ci ewidentnie szkodzi? Osłabia samopoczucie?

Ewa K.: Szkodzi mi dużo produktów żywieniowych, szkodzi mi stres, nadmiar obowiązków, mało snu i wyziębienie organizmu.

10. Co sprawia Ci frajdę?

Ewa K.: Poczucie błogiego spokoju. Przebywanie wśród najbliższych. Sport. Uwolnienie w sobie małego dziecka, które potrafi cieszyć się z małych rzeczy. Czas dla siebie :).

11. Co byś chciała powiedzieć innym osobom z Hashimoto?

Ewa K.: Nauczcie się żyć w symbiozie z własnym organizmem. Żyjcie w zgodzie z własnymi pragnieniami i potrzebami. Dużo czytajcie na temat chorób immunologicznych i szukajcie własnej drogi w oparciu o doświadczenia innych.

Cieszę się, że są osoby takie jak Ty Emi, które dzielą się swoimi doświadczeniami oraz pomagają innym. Dla mnie i dla innych osób które to czytają, jest to kolejna dawka wiedzy, kolejny krok do wyzdrowienia. Dziękuję ♥♥♥

 

Iza Kaczmarek - Szurek, www.sundayismonday.com

 

Wywiad powstał w ramach projektu: Odpalam Hashimotor! Zadbaj o swoją tarczycę 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią i zainspirować innych, po prostu napisz: napisz@sundayismonday.com 

Zdrówka!

Emi

 

Emilia Kołowacik

Na co dzień prowadzi Sunday is Monday, studio kreatywne skoncentrowane na aktywnym stylu życia. Wizytówką są plakaty, które powstają przy współpracy świetnych ilustratorów i grafików. Trenerka - od 5 lat realizuje warsztaty oparte o myślenie projektowe.

Ostatnio przede wszystkim:

-Odpalam Hashimotor! Czyli jak zadbać o swoją tarczycę. 

-Warsztaty w poszukiwaniu siły - Zadbaj o siebie!  (kobieca praca zespołowa i joga)

Współorganizowała Łódź Design Festival. Pomysłodawczyni i organizatorka konferencji BiznesUp, skoncentrowanej na metodologii design thinking, jako narzędziu rozwoju i innowacji. Absolwentka socjologii na Uniwersytecie Łódzkim oraz zarządzania innowacją na SWPS w Poznaniu. Fanka jogi, gotowania wg pięciu przemian. Od 6 lat leczy tarczycę i stara się utrzymać ją w zdrowiu, mimo autoimmunologicznego zapalenia Hashimoto. Mama fajnego nastolatka.

 

 

 www.sundayismonday.com

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl